Ruszamy :)

Ruszamy 🙂

Jak wiecie, jestem psychologiem i psychoterapeutką i pracę swoją uwielbiam. Trudno mi ostatnio pomieścić w sobie wszystko, co czytam, obserwuję i czego, przede wszystkim, doświadczam. Postanowiłam dlatego zacząć pisać bloga – trochę dla Was, trochę dla siebie, trochę dla moich przyszłych pacjentów, bo i na nich, moją pracę z nimi, te refleksje pewnie będą miały wpływ.

Chciałabym tu swobodnie rozmyślać nad tym, co roboczo nazywam zrównoważoną psychologią w działaniu. Mam tu na myśli taki stosunek do samych siebie, do relacji jakie tworzymy z bliskimi – rodziną pochodzenia, przyjaciółmi, partnerami, dziećmi, który nie waha się w stronę żadnej ze skrajności, zakłada autentyczność, popełnianie błędów i mniej lub bardziej udane próby naprawiania ich. Bez lukrowej polewy, bez szukania metod dobrych na wszystko i dla wszystkich, bez założonej gardy a za to z otwartością i życzliwością wobec tego, co nas spotyka. Chciałabym, aby takie praktykowanie psychologii prowadziło do stanu, który możemy określić jako bycie wystarczająco dobrym (mój ulubiony konstrukt psychologiczny, ukłuty przez Donalda Winnicotta, to „wystarczająco dobra matka” – aplikuję go sobie do wszelkich innych sfer życia), do bycia OK w swoich własnych oczach i patrzenia z niemałą radością, jak ten stan przekłada się na poczucie satysfakcji na ważnych dla nas polach.

Będzie trochę edukacyjnie, bo wiem, że nie wszyscy są na urlopie macierzyńskim i mają tyle czasu na czytanie stosu książek („cha cha, bardzo śmieszne” pomyślały niektóre z czytelniczek 😉 ). Chcę też, żebyście dokładnie wiedzieli o czym piszę, gdy będę przekładać coś, co mnie zainspirowało, na życie. Pewnie przez jakiś czas, siłą rzeczy, skupiać się będę na relacjach z dziećmi oraz historiach i emocjach wokół tego tematu. Główne teorie i nurty, które mnie na ten moment, moment otwarcia bloga, interesują to: rodzicielstwo bliskości, self-reg, NVC (porozumienie bez przemocy), psychologia Gestalt i nurt humanistyczny, ciągle jednak „włóczę się” po różnych szkoleniach i konferencjach, z których co i rusz przynoszę nowe inspiracje i pytania.

Miłego czytania! Gdyby coś Was poruszyło, zaciekawiło czy wywołało wszelkie inne reakcje – dawajcie znać w komentarzach – miło mi będzie poczuć, że jesteśmy w tym razem 🙂

Opublikowany w Blog